Start z brydżem

Licytacja

Dzisiaj (jak mówi mój Tato) – Święto Lasu! W końcu bierzemy się za licytację 🥳 To oznacza, że prawie wszystkie zasady gry będziemy mieli już za sobą i pozostanie nam to co najprzyjemniejsze – cieszenie się rozdaniami i szlifowanie umiejętności.

Po co licytujemy?

Każda gra musi mieć swój cel! W brydżu celem jest oczywiście zdobywanie punktów, a gromadzimy je wygrywając kontrakty lub obkładając kontrakty przeciwników. Odpowiedź na pytanie narzuca się więc sama – licytujemy aby ustalić jaki kontrakt, będzie rozgrywany w rozdaniu.

W ubiegłotygodniowym wpisie wyjaśniliśmy sobie, że kontrakt to zadanie, którego realizacji podejmie się jedna z par przy stole. Polega ono na wzięciu ustalonej liczby lew, pod warunkiem, że wybrany kolor będzie kolorem atutowym lub że takiego koloru nie będzie (bez atu).

Skąd wiedzieć jaki kontrakt będzie najlepszy? Trzeba sobie z partnerem pogadać 😆 Oczywiście, nie możemy tego robić otwarcie i wprost. Informacje będziemy wymieniać w ustalony brydżowy sposób. Każda informacja, którą będziemy przekazywać będzie jednocześnie propozycją kontraktu. Ale powoli – od czego zacząć?

Przebieg licytacji

Licytację w rozdaniu rozpoczyna rozdający (nie mylić z rozgrywającym).

W brydżu sportowym korzystamy zwykle z gotowych pudełek z rozdaniami. Na każdym pudełku rozdający oznaczony nazwą dealer (z angielskiego) lub literką D. Rozdający zmienia się co rozdanie, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Jeśli gracie w domu i nie macie brydżowych zabawek (lub jak nazwaliby to inni – profesjonalnego sprzętu) – stosujcie się do prostej zasady, że rozdającym będzie osoba, która rozdawała karty (kto by pomyślał! 😂). Wasz rozdający również również powinien zmieniać się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, tak aby po 4 rozdaniach każdy z graczy raz rozpoczynał licytację.

Rozdający w ramach pierwszej odzywki może zalicytować:

  • PAS – czyli chwilowy brak chęci podjęcia się jakiegokolwiek kontraktu
  • dowolny kontrakt

Jeśli wybierze opcję nr 2 – nie będzie jednak mówił „12 lew w kiery” (to byłoby przecież zbyt proste! 😂 ). W związku z tym, że w każdym rozdaniu jest do wzięcia 13 lew, licytację rozpoczyna się od deklaracji wzięcia 7 (mniej nie ma sensu – wtedy przeciwnicy i tak przecież braliby większość). Te siedem lew określamy w licytacji jako jeden. Pomijamy po prostu te wszystkie lewy, poniżej połowy których wzięcie jest niejako obowiązkowe. Najwyższym możliwym kontraktem jest więc siedem oznaczające chęć wzięcia wszystkich trzynastu lew.

Najłatwiej zapamiętać, że do liczby którą licytujecie musicie zawsze dodać 6 – tyle fizycznie lew deklarujecie.

Oprócz liczby lew, określamy od razu kolor atutowy, w który chcielibyśmy zagrać. Mamy do wyboru: ♣️, ♦️, ♥️, ♠️ oraz BA (czyli bez atu, określane też z angielskiego NT – no trump).

Przykładowe kontrakty, które może wybrać rozdający to:

1♣️ – 7 lew z treflami jako kolorem atutowym

3♥️ – 9 lew z kierami jako kolorem atutowym

4BA – 10 lew, pod warunkiem gry w bez atu

7♠️ – 13 lew z pikami jako kolorem atutowym

 

Po rozdającym, kolej licytacji przypada na gracza po jego lewej stronie (poruszamy się zgodnie z ruchem wskazówek zegara). Zawodnik ten może zalicytować PAS lub dowolny kontrakt wyższy od poprzednio zalicytowanego.

 

Kontrakt wyższy to:

  • kontrakt na tym samym poziomie, ale w starszy kolor (tyle samo lew w starszym kolorze)
  • kontrakt na wyższym poziomie (więcej lew).

Kłania się więc starszeństwo kolorów 🙂 Bez atu (mimo że nie jest kolorem) jest w tej hierarchii najstarsze.

 
 

Przykładowo: jeżeli ostatnim zalicytowanym kontraktem jest 1♥️ (siedem lew w kiery) to na poziomie jednego możemy zalicytować jeszcze 1♠️ i 1BA. Jeżeli chcemy grać w trefle lub kara, musimy wybrać minimum poziom 2. Minimum – ponieważ nie musimy licytować po kolei. Możemy przeskakiwać kolory i poziomy.

 

Gracze licytują dalej zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

Dopóki licytacja się toczy możecie pasować, mimo że wcześniej licytowaliście i licytować, mimo poprzednich pasów.

Z każdym kolejnym okrążeniem dowiadujecie się więcej na temat tego w co chciałby zagrać Wasz partner oraz kolorów, które interesują przeciwników.

Licytacja kończy się gdy padną 3 pasy pod rząd (czyli trzech kolejnych graczy nie będzie chciało przelicytować ostatniego, zalicytowanego kontraktu). Jedynym wyjątkiem od tej zasady jest przypadek, gdy licytacja rozpocznie się PAS – PAS – PAS i czwarty gracz nie miał jeszcze okazji zabrania głosu. Jeśli czwarty gracz spasuje – bierzemy się za kolejne rozdanie. Jeśli zalicytuje dowolny kontrakt – licytacja toczy się aż do wystąpienia trzech pasów.

Jaki kontrakt gramy?

Kontraktem rozgrywanym w rozdaniu stanie się oczywiście ostatni kontrakt zalicytowany przed trzema pasami.

W brydżu nie ma już możliwości podwyższenia kontraktu!

Dlatego nie zawsze dobrze jest się bunkrować i licytować najniżej jak się da. Od wyboru kontraktu będą zależały punkty, o które będziemy walczyć (o punktacji – już niedługo).

 

Dwie ostatnie, arcyważne sprawy:

⭐️ Rozgrywającym zostaje gracz (z pary, która wygrała licytację), który zalicytował grany kolor jako pierwszy! Nie zawodnik, który zalicytował najwyższy kontrakt.

⭐️ Wistuje (wychodzi jako pierwszy w rozdaniu) – gracz po lewej stronie rozgrywającego.

Wist to duży przywilej! Dobrym wistem możemy uniemożliwić rozgrywającemu wygranie kontraktu (obłożyć/położyć kontrakt), złym – pozwolić na wygranie kontraktu, który nie wychodził (wypuścić kontrakt).

 

Czas na sprawdzenie umiejętności! Czy licytacja przebiegła poprawnie? Jaki będzie kontrakt, kto będzie rozgrywającym, a kto będzie wistował?

W
N
E
S
1
2
3
pas
5
pas
pas
pas
 
W
N
E
S
1
2
2
2
pas
pas
pas
W
N
E
S
pas
1
3
3
pas
4
pas
pas
pas
W
N
E
S
1BA
pas
pas
2BA
pas
pas
pas
W
N
E
S
pas
pas
1BA
pas
2BA
pas
pas
pas
3BA
pas
pas
pas
W
N
E
S
pas
pas
pas
2
4
5
pas
6
pas
pas
pas
 

Czy to już koniec o licytacji? Nie 🙃 Już za tydzień zajmiemy kontrą i rekontrą. Ale nawet bez nich możecie już zacząć trenować licytację i rozgrywkę – bez dobrej rozgrywki zdobywanie punktów nie będzie łatwe 😄

Do boju!

Przeczytaj też:

#4 Atuty

#3 Jak brać lewy

#2 Talia kart w brydżu

#1 Brydż – o co chodzi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *