Już gram,  Licytacja

Otwarcia na wysokości 2

O ile naturalne otwarcia blokujące na poziomie 3 to w zasadzie standard (jeśli macie wątpliwości dlaczego – odsyłam Was do wpisu o blokowaniu). O tyle na poziomie 2 mamy nieco więcej możliwości. Pamiętajcie, że swój system tworzycie sami! Oczywiście dobrze jest przyjąć pewną stabilną bazę (np. Wspólny Język), ale wiele elementów systemu możemy dopasować do siebie i swoich upodobań. Jakie możliwości mamy na poziomie 2?

W zasadzie ogrom! Konstrukcje otwarć na tym poziomie zmieniają się zarówno terytorialnie (pewne rozwiązania są bardziej popularne za granicą, inne w Polsce) jak i w czasie (czasami po prostu przychodzi moda).

Najważniejsze o czym musicie pamiętać – system ma Wam pomagać, nie przeszkadzać! Każde dostępne rozwiązanie ma plusy i minusy i z każdego może nam się korzystać lepiej lub gorzej (niektórym łatwiej się nauczyć angielskiego, innym łatwiej przyjdzie niemiecki czy rosyjski).

No dobra, rozumiecie już chyba o co chodzi 😄 System jest dla Was, nie Wy dla systemu. Nie ulegajcie więc przemijającym modom i wybierzcie rozwiązanie, z którym czujecie się najbardziej komfortowo.

Do sedna! Poniżej znajdziecie najpopularniejsze (moim zdaniem) rozwiązania stosowane w Polsce. Wszystkie ustalenia będą dotyczyć otwarć 2♦️, 2♥️ i 2♠️.

Dlaczego pomijam 2♣️? Bo to kolejna kopalnia możliwości 😀 Jak pewnie zauważyliście – odzywki treflowe w polskich systemach (i nie tylko polskich) przeznacza się często na różnego rodzaju sztuczki. Dzięki temu nasz system zyskuje więcej przestrzeni i możliwości. O otwarciu 2♣️ zatem kiedy indziej (zwróćcie jednak uwagę, że otwarcie 3♣️ jest naturalne, blokujące!).

Opcja nr 1 – siła!

2♦️ = ok. 20-23 punkty, 5+♦️

2♥️ = ok. 20-23 punkty, 5+♥️

2♠️ = ok. 20-23 punkty, 5+♠️

To wersja dość oldschoolowa i praktycznie w nowoczesnym brydżu nie stosowana. Dlaczego? Dziś budując systemy wychodzimy (z jak najbardziej słusznego) założenia – że najważniejszymi kontraktami (bo najwyższymi i najlepiej punktowanymi) są końcówki, szlemiki i szlemy. Wymieniając informacje przy silnych rękach chcemy więc zostawić sobie jak najwięcej miejsca. Otwarcie siłowe na poziomie 2 pozbawia nas co najmniej kilku odzywek i przestrzeni na rozmowę. Im więcej będziecie grać, tym częściej będziecie dostrzegać jak bardzo jest ona ważna.

Przy częściówkach mamy zdecydowanie więcej luzu. Często nie ma większego znaczenia czy zagramy 1BA czy 2♦️ (oczywiście do pewnego stopnia). Częściówki uzgadniamy więc z grubsza, końcówki i gry premiowe bardziej precyzyjnie.

Na sam początek Waszej przygody z brydżem, jeśli nie chcecie za bardzo obciążać głowy systemami (słusznie!!!) – to może być dobry wybór. W miarę rosnącej praktyki poczujecie jednak, że takie otwarcia to spore ograniczenie i zapewne będziecie chcieli przesiąść się na inne rozwiązanie.

Opcja nr 2 – naturalne bloki

2♦️ = ok. 6-10 punktów, 6♦️

2♥️ = ok. 6-10 punktów, 6♥️

2♠️ = ok. 6-10 punktów, 6♠️

To w zasadzie rozwiązanie bliźniacze do otwarć blokujących na poziomie 3. Różnicą jest jednak liczba kart – przy otwarciu na wysokości 2 przyrzekamy 6 kart w kolorze otwarcia, na wysokości 3 – 7 kart w kolorze. Nadal jednak przy otwarciu powinniśmy zwracać uwagę na przynajmniej dobry kolor (polecam ustalić, że są to dwie starsze figury). Otwarcia słabe 2 i słabe 3 w żaden sposób się nie wykluczają! Słabe dwa mówi po prostu o jednej lewie mniej w nasze atuty, w porównaniu do słabej trójki.

Otwarcie na niższym poziomie daje nam też nieco więcej możliwości licytacyjnych. Nie jesteśmy już zmuszeni grać końcówki, za każdym razem gdy partner odezwie się po naszym bloku 😄

Jak dalej licytować? Można różnie. Na początek możecie ustalić, że:

  • nowy kolor forsuje na jedno okrążenie – obiecuje rękę w sile inwitu (to znaczy zachęcającą do końcówki);
  • 2BA jest pytaniem, o siłę i jakość koloru – również obiecuje rękę w sile inwitu;
  • z ręką poniżej inwitu – pasujemy!

Dzięki temu, że nowy kolor co najmniej inwituje, mamy duży komfort w wymianie informacji nakierowanych na zagranie końcówki czy szlemika. Ze słabą lub przeciętną ręką nie ma co wychylać się w poszukiwaniu nowych, lepszych kolorów. Uwierzcie – naprawdę prawie zawsze kończy się to gorszym kontraktem. Dlatego nie warto!

I tak np.

2♥️ – 2BA
???
3♣️ = minimum ze słabym kolorem
3♦️ = minimum z dobrym kolorem
3♥️ = maksimum ze słabym kolorem
3♠️ = maksimum z dobrym kolorem

Takie szczebelkowe odpowiedzi pozwolą Wam stwierdzić czy warto w ogóle grać końcówkę lub myśleć o szlemiku. Po otwarciu innymi kolorami – przyjmujemy dokładnie te same szczebelki.

Opcja nr 3 – Wilkosz

2♦️ = Wilkosz

2♥️ = ok. 6-10 punktów, 6♥️

2♠️ = ok. 6-10 punktów, 6♠️

Czym jest słynny Wilkosz? Warto też sprawdzić kim był!
Wilkosz to otwarcie, które obiecuje układ min. 5-5 z conajmniej jednym kolorem starszym, w sile poniżej zwykłego otwarcia. Możliwe kombinacje to więc:

  • ok. 6-10 punktów 5♥️ i 5♣️/♦️;
  • ok. 6-10 punktów 5♠️ i 5♣️/♦️;
  • ok. 6-10 punktów 5♥️ i 5♠️.

Rezygnujemy więc z otwarcia blokiem na ♦️, zyskujemy możliwość otwierania z układami 5-5 (które też bardzo często mogą doprowadzić nas do podlimitowej końcówki lub do znakomitej obrony).

Plusy?

  • Więcej rąk, z którymi będziemy blokować przeciwników – częściej utrudniamy im wymianę informacji.
  • Dezinformacja – przeciwnicy nie wiedzą jakie mamy kolory, ciężej znaleźć im się w licytacji i bronić.

Minusy?

  • Dezinformacja 😂 – my też nie wiemy jakie mamy kolory…

    O ile będziemy mieli możliwość sprawdzenia i przeprowadzenia licytacji – nie powinniśmy mieć kłopotów. Jeśli jednak przeciwnicy się wmieszają – sprawy się komplikują. Ciężko ocenić czy iść wyżej, ciężko od razu pójść w obronę.
  • Sztuczna konwencja obciążająca pamięć.

    Za każdym razem gdy wprowadzamy do naszego systemu otwarcie, które mieści w sobie dużo możliwych rąk – skazujemy się na nienaturalną licytację i pamiętanie schematów. Nie każdemu to pasuje i nie każdy w boju jest sobie w stanie szybko przypomnieć jak to było. A tutaj pamięć to podstawa – bez niej, możemy rozkraczyć się bez niczyjej pomocy na prostej drodze i samodzielnie ściągnąć na siebie bardzo zły zapis.

Opcja nr 4 – Multi i dwukolorówki

2♦️ = Multi (czyli blok na starszym kolorze – ok. 6-10 punktów 6♥️/♠️)

2♥️ = dwukolorówka, 6-10 punktów 5♥️ i inna 5 (lub 5♥️ i 5 młodsza → w zależności od ustaleń)

2♠️ = dwukolorówka, 6-10 punktów 5♠️ i 5♣️/♦️

Jest to najbardziej skomplikowana opcja z wymienionych, ale aktualnie chyba też najpopularniejsza. Dla otwarcia 2♥️ przyjmuje się dwie różne wersje – w zależności od preferencji można uzgodnić, że otwarcie zawiera lub nie układ na obu kolorach starszych.

Co poza modą spowodowało, że ten schemat stał się tak bardzo popularny?

  • Najwięcej rąk, z którymi można blokować przeciwników.
  • Brak informacji o posiadanym kolorze przy otwarciu Multi – przeciwnikom ciężko znaleźć się w licytacji.
  • Bardziej jednoznaczne otwarcia dwukolorowe (w porównaniu do Wilkosza znany jest zawsze jeden kolor).

Co sprawia problemy?

  • Dużo schematów licytacyjnych do zapamiętania.
  • Problemy z naturalnym zgłaszaniem swoich kolorów po otwarciu Multi.
  • Nie znamy koloru partnera po jego otwarciu Multi – ciężko jest zablokować, a jeśli przeciwnicy wmieszają się do licytacji mogą pojawić się problemy z oceną ręki.
  • Nie znamy drugiego koloru partnera po otwarciu dwukolorówką – jest to szczególnie problematyczne, gdy otwarcie 2♥️ może zawierać oba starsze kolory.

Co dalej?

Zarówno dalsza licytacja Wilkoszem i Multi wymagają zrobienia porządnych ustaleń. W schematach i możliwościach licytacji jednostronnej można przebierać (w szczególności po Multi). Pamiętajcie jednak o licytacji dwustronnej! Nawet najlepsze ustalenia jednostronne będą na nic, kiedy przeciwnik wmiesza się w nasz schemat, a my nie będziemy wiedzieli jak sobie poradzić.

Dlatego koniecznie omówcie z partnerem, sprawy związane z licytacją dwustronną:

  • które odzywki po wejściu przeciwnika są forsujące, a na które można spasować?
  • jak inwitujemy końcówkę do koloru starszego partnera?
  • które kontry są karne, a które proszą partnera o pokazanie swojego koloru (lub drugiego koloru)?
  • czy pytanie 2BA forsuje do końcówki czy mówi o karcie conajmniej inwitującej (to najczęstsze pytanie o rękę, niezależnie od wybranego schematu)?
  • co oznacza podniesienie koloru przeciwnika?

Dużo tego? Sporo… 🙃 I tu od razu lojalnie uprzedzam – im bardziej skomplikowaną wersję otwarć wybierzecie, tym więcej jest do ustalenia.

Alertuj!

Czyli ostrzegaj przeciwników, że Twoje otwarcie nie jest (do końca) naturalne 😎 Co jest naturalne, a co nie to jednak kwestia umowna. W zależności od miejsca, w którym gracie różne otwarcia czy konwencje uznawane są za oczywiste (czyli takie których alertować nie trzeba) lub sztuczne (czyli takie przed którymi musicie ostrzegać).

W Polsce o tym co alertujemy decyduje poważna komisja, spisująca raz na jakiś czas oficjalny dokument nazwany Polityką Systemową PZBS. Co alertujemy na naszym podwórku?

  • silne 2 (czyli opcja nr 1);
  • blok na karach (z opcji nr 2);
  • Multi i dwukolorówki (czyli całą opcję nr 4).

Wilkosz był swego czasu tak bardzo popularną konwencją, że całkowicie wyparł blok na karach. Przyjęto więc, że Wilkosz jest naturalny 🤣 i alertować go nie trzeba.

Jeśli jednak znajdziecie się poza polskim terytorium (chociaż tu polityka może być różna) lub gracie w internecie, powinniście alertować:

  • silne 2 (opcja nr 1);
  • Wilkosza (opcja nr 3);
  • Multi i dwukolorówki (opcja nr 4).

Nie musicie alertować słabych dwójek (opcja nr 2 i część opcji nr 3) – jest to chyba najbardziej popularne rozwiązanie na świecie.

Jeśli będziecie rozgrywać turnieje za granicą lub zapiszecie się do amerykańskich turniejów na BBO – warto sprawdzić czy otwarcia Wilkosz i Multi są w ogóle dozwolone! W większości turniejów w USA nie wolno korzystać ani z jednego, ani z drugiego. Dlaczego? Ponieważ obrona na oba otwarcia (z czym wchodzić, z czym kontrować itd.) jest bardzo, bardzo trudna i wymaga zrobienia wielu ustaleń. Amerykanie poszli więc (według siebie) z ideą ducha gry i w popularnych turniejach zabronili korzystania z otwarć, w których żaden kolor otwierającego nie jest znany. Czy to dobrze? Zdania są podzielone. Prawdą jest jednak, że w popularnych turniejach ludzie grywają przede wszystkim dla przyjemności i nie tylko w stałych parach, a takie komplikacje psują trochę zabawę. W turniejach na wysokim szczeblu takich ograniczeń nie ma.

Co wybrać? To już zależy od Ciebie i Twojego partnera!

Na początek (a nawet na dłużej) polecam opcję nr 2. Jest prosta w swojej konstrukcji i bardzo odporna na licytację przeciwników. Da Wam też dobrze wytrenować ocenę ręki i nie obciąży pamięci.

Jeśli lubicie nowinki i nie macie kłopotu z zapamiętywaniem bardziej skomplikowanych sekwencji (albo lubicie być modni 😂) to opcję nr 4. Nauka tych konwencji pozwoli Wam też lepiej rozumieć co dzieje się przy stole gdy to przeciwnicy napadną na Was otwarciem Multi. Lojalnie jednak uprzedzam – będziecie mieli dużo problemów w licytacji dwustronnej (a czasem i jednostronnej) i pewnie nie raz przydarzy się Wam wpadka. Taki jest koszt stosowania bardziej skomplikowanych rozwiązań 🙃

Ostatecznie – nie ważne co, byle spójnie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *