Inne,  Już gram,  Start z brydżem

Chcę na turniej!

Chciałbyś zagrać w turnieju na żywo, ale nie wiesz od czego zacząć? A jeśli już umówisz się z partnerem, to co zrobić, gdy już przyjdziecie do wskazanego miejsca? Ten wpis przybliży ci nieco brydża turniejowego (zwanego też sportowym).

Gdzie i z kim?

Masz postanowienie wybrać się na swój pierwszy turniej? Świetnie! Ale gdzie zagrać? 🤔Najlepiej poszukać lokalnych czy regionalnych związków brydża sportowego i zadzwonić pod dany kontakt.

Związki brydżowe bardzo chętnie witają nowych graczy i z pewnością otrzymasz garść przydatnych informacji. Jeśli nie masz partnera, nie trać zapału – podpytaj, czy ktoś w związku wie do kogo się zwrócić w celu znalezienia kogoś do gry – może się okazać, że znalezienie partnera zupełnie nie będzie trudne 😎 I mimo, że lokalne związki zazwyczaj nie kojarzą nowych par, zawsze jest w związku ktoś kto zna kogoś, kto ma znajomego, który słyszał, że ktoś szuka partnera 😀

Jeśli już masz z kim grać i wiesz gdzie grać to czas pojawić się na turnieju – nie ma co czekać!

Na turnieju, warto w zgromadzonym tłumie wyszukać sędziego. Zazwyczaj będzie to osoba z plakietką sędziowską. Jeśli nikogo takiego nie będzie w zasięgu wzroku, to po prostu spytaj gdzie jest sędzia, prawie na pewno dowolna zapytana osoba, będzie pomocna i wskaże ci właściwą osobę 😄

Sędzia skieruje cię do odpowiedniego stolika i poinformuje o podstawowych zasadach przed rozpoczęciem turnieju lub w trakcie trwania pierwszej rundy. Najważniejsze będą informacje dotyczące poruszania się do następnej rundy oraz o sposobie punktacji (zapisu), co może mieć wpływ na taktykę gry 😎 😏

Zaczynamy!


Warto przed rozpoczęciem gry na nowych, nieznanych ci przeciwników zaanonsować, że zaczynasz dopiero grę turniejową. Powinien być to dla nich znak – sygnał, aby wykazać się większą wyrozumiałością i cierpliwością 😇 Jest to też informacja, która może być pomocna podczas interwencji sędziowskich.

Namysły, namysły, namysły

Mówią, że brydż to gra ludzi myślących. A jakże! 🤩 Oczywiste jest, że aby myśleć, każdy z nas potrzebuje nieco chwili namysłu. Mamy do podjęcia mnóstwo decyzji! To czy otworzyć/co otworzyć, czy wejść/z czym wejść do licytacji, w co zawistować/ jaką kartę dołożyć – to tylko niektóre z nich. W praktyce często jest tak, że zastanawiamy się, dokładamy kartę lub wykładamy odzywkę i… ze zdziwieniem patrzymy, że przeciwnicy wołają na nas sędziego! 😲 Co się stało?

Dla graczy początkujących jest to materia dość trudna do zrozumienia, jednak z czasem i doświadczeniem wyda się ona spójna i wszystko nabierze sensu. Namysł, bowiem, wprowadza dodatkowy informację, która jest poza kanonem dozwolonych sposobów przekazywania informacji.

Oto przykład: przeciwnik podczas rozgrywki zagrał kartę w kolorze, w którym mamy singla. Popadamy w namysł. I tak oto przekazujemy dodatkową informację i zmylamy przeciwnika. Dlaczego? Ponieważ rozgrywający może założyć, że singla nie mamy – przecież inaczej nie mielibyśmy nad czym myśleć (nie mamy problemu jaką kartę dołożyć, bo mamy tylko jedną).

Inny, bardzo częsty przykład nawet wśród graczy bardzo zaawansowanych: partner skontrował dany kontrakt po namyśle. Tym samym przekazał informację, że jego kontra nie była oczywista i teoretycznie, nie mając dobrej karty do obrony możemy zalicytować coś innego niż pas.

To, co jest także mało znane wielu graczom, to fakt, iż długość namysłu nie ma znaczenia! Na pierwszy rzut oka jest to sprzeczność z poprzednim akapitem – przecież wydłużone myślenie przekazuje dodatkową informację… już wyjaśniam! Jeśli wszystkie odzywki lub dokładane karty są dawane w tym samym tempie, choćby nie wiem jak wolnym, to długość zastanawiania się nie ma znaczenia! Bo wówczas namysł nie jest wykroczeniem – wtedy to taki styl gry 🤪

Wracając do przykładu z singlem: jeśli karta jest dołożona po namyśle to sugeruje to brak singla. Ale co jeśli wszystkie pozostałe karty dokładamy po takim samym namyśle? Ani partner ani przeciwnik, nie są w stanie odróżnić, długości trwania namysłu gdy dokładamy singlową kartę w kolorze, czy dokładamy kartę z koloru pięciokartowego. Zatem – brak nielegalnej informacji! 'Taki styl' 😝

Gracz, stawiający swoje pierwsze kroki w brydżu, często nie ma wprawy i popada w namysł, dlatego zalecam wszystkie odzywki dawać w niezbyt szybkim tempie, tym samym zabezpieczając się przed potencjalnym wezwaniem sędziego. Należy przy tym pamiętać, że niezbyt szybkie tempo nie może być ślimacze 😜 🐌 bo na jedno rozdanie jest określona liczba minut. Jeśli taki limit się wykorzysta, sędzia może 'zdjąć' rozdanie (czyli nie pozwolić na jego rozegranie z powodu wykorzystania czasu przeznaczonego na daną rundę).

Musisz też wiedzieć, że kiedy ktoś zawoła na ciebie sędziego z powodu namysłu nie oznacza, że cię o cokolwiek oskarża. To sędzia będzie rozstrzygał, po zebraniu wszystkich faktów, czy namysł miał wpływ na dalszy przebieg rozdania i czy można go uznać za wykroczenie. Pamiętasz o zaleceniu dzielenia się informacją, że gra się od niedawna? W temacie namysłów ta informacja mocno się przydaje! Przeciwnicy nie będą wobec ciebie za bardzo podejrzliwi 🤩

* * *

Namysły to bardzo częsty powód wezwań sędziego, także w zawodach na najwyższym poziomie. Fakt, tzw. wypadnięcia z tempa, czyli namysł dłuższy niż pozostałe, w trakcie rozdania często jest tematem debat sędziowskich. O ile (mam nadzieję) przykład z singlem jest przejrzysty, to im dalej w las, tym bardziej skomplikowane sekwencje z namysłem przyprawiają sędziów o ból głowy.

Między innymi w celu ograniczenia (nielegalnych) namysłów, wprowadzono na turniejach wysokiej rangi tzw. zasłony stolikowe. Zasłona to przegroda, postawiona wzdłuż przekątnej stołu tak, abyśmy mogli widzieć tylko jednego przeciwnika, ale partnera i drugiego przeciwnika już nie. A skoro nie widzimy partnera, nie ma (potencjalnego) namysłu – przecież nie wiadomo kto myśli! Genialne w swej prostocie, prawda?

Bycie ostatnim

Pamiętam, gdy pierwszy raz wybrałam się na turniej. Byłam ostatnia ale nie zahamowało to mojego zapału do brydża 🤓 Minęło wiele (wiele) turniejów zanim moje lokaty zaczęły przesuwać się w górę.

Ważne jest by nie zrażać się wynikami i kontynuować grę, bo to najlepszy sposób na naukę dobrych nawyków i podnoszenie umiejętności. W końcu trening czyni mistrza 💪😀 i… ostatni będą pierwszymi 🤩 !

Przeczytaj też:

Gadżety na stoliku

Po co nam sędzia?

Partner na medal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *