Już gram,  Licytacja,  Start z brydżem

Rozdanie za 22 impy

Jak z kopyta ruszyły w ubiegły weekend rozgrywki ligowe. Brydżyści ochoczo ruszyli do stolików. Grało się wszędzie – od morza po góry i na każdym poziomie – od ekstraklasy, przez I i II ligę oraz ligi okręgowe. Spośród tysiąca rozegranych rozdań przedstawię Wam jedno. Moje ulubione 😀

Nie jest to rozdanie z serii podwójny przymus bananowy z wpustką, ani nie ma też motywu rozgrywkowego. Wszystko, co najlepsze, działo się w licytacji. Kiedy ta się kończyła było szybko – rachu ciachu, pierwszy wist i claim 🙃 Jak domyślacie się po tytule, grało się wysoko, a jakże!

Gotowi?

Oto rozdanie w pełnej krasie.

Obie przed partią,
otwiera W
KDW
ADW93
87653

1097
K5
AK10
87654

2
DW942
AKD10932
A865432
108764

W

A tutaj zapisy ze wszystkich stołów i analiza możliwych do wzięcia lew.

Nie miałam przyjemności oglądać tego rozdania na żadnym ze stołów, więc jak przebiegała licytacja, mogę się tylko domyślać 🤔

Prawdopodobnie na wszystkich stołach licytacja zaczynała się od pasa W, po którym N otwierał 1♥️. I teraz zaczynało się dziać 🤓 Ręka E mogła licytować trefle na dowolnej wysokości – z tak dynamicznym składem (751) pewnie skok był wysoki! Choć po zapisach widać, że byli też tacy, którzy decydowali się na pokazanie dwóch kolorów i licytowali dwukolorówkę na młodych (♣️ zajęte z ręki W na 6 i 7 stole).

S miał kawał karty! Pięciokrotny fit w kolorze partnera, renons, singiel i siedmiokart z asem. Dziadek marzenie dla każdego rozgrywającego 😍 Punktów mało, ale co za układ! Jeśli tylko nie oddaje się lewy treflowej, szlemik jest piękny, jak malowany. A jeśli nie oddaje się kiera (bo otwierający ma np AKxxx) i dodatkowo partner uzupełnia piki – szlem!

Jak to zwykle bywa, nie uda się sprawdzić wszystkiego… Myślę, że z ręką E często skakano w 5♣️ i trzeba było coś trafić… lub wsłuchać się w głos intuicji 😜 lub… jak mawiają niektórzy – dostać na telefon od Pana Boga 🙏 😇

S musiał najpierw ocenić kto jest w ataku, a kto w obronie – żeby oszacować jak wysoko można licytować. W takich rozdaniach ocena tego wcale nie jest łatwa. Po pierwsze licytacja jest bardzo skoczna. Dodatkowo bazując na swojej ręce, można wysunąć hipotezę, że rozdanie jest gulaszowe – ilość punktów ma drugorzędne znaczenie – liczy się układ. Zauważyliście, że tutaj, niczym niezagrożony, wykładany szlem w kiery szedł na 18 punktach?

Na trzech stołach licytacja kończyła się na 5♥️, raz zagrano szlemika w kiery i cztery razy szlema! Kontry padały zarówno na końcówki jaki szlemika i szlemy.

Niektóre pary lądowały w 7♣️x, co zapewnie w fazie licytacji było licytowane w obronie 6♥️. I choć na szlema w trefle jest tylko 11 lew, tylko jedna para zdołała go obłożyć! A to dlatego, że wistujący widząc u siebie pięciokrotny fit w kolorze partnera, próbował ściągać ♠️A licząc, że weźmie on lewę! Zakładał, że częściej przejdzie pik niż kier… Niestety, ♠️A wypuszczał, a kierowy wist był jedynym kładącym (można było położyć bez dwóch, jeśli po wzięciu lewy karowej dało się przebić karo).

Najbardziej obrotowe to rozdanie okazało się dla stołu nr 7 – na jednej linii wygrane zostało 7♣️x a na drugiej 7♥️. Czyli jeden team zapisał 1630 i 1510 – razem 22 impy! To sytuacja nieczęsta, że w jednym rozdaniu udaje się tyle zarobić (lub stracić). Ale kiedy już się zdarzy, może odmienić losy każdego, nawet bardzo źle zapowiadającego się meczu. Dlatego zawsze (ZAWSZE) trzeba grać do końca 💪

Nowe rozdanie – nowe nadzieje 🙃

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *