Już gram,  Na lekko

Gościnnie: Dynamika znajomości rozkładu kart

Przeciwnik otworzył 5 karo i jesteśmy na wiście. W co zagrać? Co wbijano nam w głowę? Czego bezskutecznie próbowano nas nauczyć?

Nie mamy niestety żadnego sekwensu typu AKDW, ani nawet AKD. Nie mamy singla, żeby próbować zdobyć przebitkę. Nie mamy też długiego koloru, w którym moglibyśmy szukać przebitki u partnera. Co gorzej, skład każdego z kolorów jest jak podręcznikowy przykład W co nie należy wistować. Co robimy?

Oddaliśmy bezpieczny (?) wist w atu. Na stole ukazały się dwie blotki atutowe, my mamy dwie, a partner nie dołożył do koloru, czyli rozgrywający ma 9 atutów. Póki co znamy 26 kart (nasze i dziadka), zrzutkę partnera oraz znamy 9 z 13 kart rozgrywającego (atuty). Liczba kombinacji kart, które może mieć rozgrywający wynosi zatem:

a52 – (2 *13 + 1 + 9) = 16

Rozgrywający ściąga swoje auty jeden po drugim a pod koniec, gdy zgranych zostało już 10 lew, znów jesteśmy na wiście, a każdy z graczy ma już tylko po 3 karty. Ile kombinacji kart może mieć w tym momencie rozgrywający (zakładając, że ze zrzutek nic nie wynika)?

Teoria

Pozostali gracze mają po 3 karty (łącznie 6). Liczba możliwych kombinacji wynosi zatem:

Praktyka

Niestety w praktyce wygląda to trochę inaczej. W tracie nieistotnej „przeciągałki” atutowej oddaliśmy się na chwilę rozważaniom, jakiego gatunku piwo kupić na wieczór i z którego browaru. Gra zamarła, a po dłuższej chwili okazuje się, że to dlatego, iż to my wzięliśmy ostatnią lewę. Nerwowo zaglądamy do tej lewy i widzimy 4 karty. Dodatkowo widzimy trzy karty w ręce i trzy na stole. Co wiemy jeszcze?

Pamiętamy pierwszy wist. Pamiętamy też, że przeciwnik miał dziewięć atutów, zaczął je zgrywać jeden po drugim, no i właśnie gdzieś pomiędzy 5 a 6 lewą zaczęliśmy rozważać, czy Browar Pinta czy może jednak Browar 100 Mostów

Mój Boże! Kompletna pustka! Pamiętamy, że coś tam mieliśmy, ale co? Partner zrzucił nam sygnał do koloru atutowego, ale to było ileś lew temu! Czekamy jeszcze chwilę, ale nikt z pozostałych graczy nie deklaruje, ile weźmie lew w tej trzykartowej końcówce. Wygląda na to, że znowu wszystko zależy od nas. Zróbmy zatem obliczenia.

Znamy 10 kart (ostatnia lewa, nasza ręka i dziadek) oraz wiemy, że zeszły wszystkie atuty. Czy na pewno? Niech to jasny szlag! Rozgrywający może mieć jeszcze jedną kartę atutową, bo właśnie wtedy najważniejszy był wybór piwa.

A może jednak Browar Widawa? Piotr, skup się!

Liczba kombinacji kart u rozgrywającego, z punktu widzenia naszej kompletnej niewiedzy, co się dzieje w rozdaniu, jest zatem następująca:

b52 – (4 + 3 + 3 + 12) = 30

Wniosek natury ogólnej:

W brydżu na poziomie podstawowym, w trakcie zgrywania lew niewiedza graczy o rozdaniu może rosnąć!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *