• Na lekko

    Mistrzostwa Świata

    Ostatnie tygodnie obfitują w wydarzenia sportowe – dopiero co zakończyły się Mistrzostwa Europy w piłce nożne, i Olimpiada w Tokio. Teraz swój czas mają jedne z najważniejszych rozgrywek brydżowych – Drużynowe Mistrzostwa Świata. Żeby powiedzieć precyzyjniej – europejskie eliminacje do Drużynowych Mistrzostw Świata. I mimo, że jeszcze nie walczy się o medale, dla kibica obserwowanie zmagań reprezentacji krajów to nielada gradka.

    Eliminacje właśnie się zakończyły – jeśli nie mieliście okazji oglądać – zachęcam do przejrzenia tego, co się działo (zapis rozgrywek).

  • Na lekko

    Moje brydżowe początki

    Pewnie każdy z nas zapytany, za co lubi w brydżu udzieli innej odpowiedzi. A i rzeczy, z których można wybierać jest wiele. Są te z grupy „socjalne”, czyli towarzystwo, ludzie, atmosfera czy dobrze spędzony czas. Są także te „techniczne”, czyli licytacja i rozgrywka. A i także te z grupy „wyobraźnia”, czyli m.in. przewidywanie licytacji, wyobrażanie sobie rąk graczy oraz wyciąganie wniosków z licytacji i zagranych kart.

  • Już gram,  Na lekko

    Gościnnie: Dynamika znajomości rozkładu kart

    Przeciwnik otworzył 5 karo i jesteśmy na wiście. W co zagrać? Co wbijano nam w głowę? Czego bezskutecznie próbowano nas nauczyć?

    Nie mamy niestety żadnego sekwensu typu AKDW, ani nawet AKD. Nie mamy singla, żeby próbować zdobyć przebitkę. Nie mamy też długiego koloru, w którym moglibyśmy szukać przebitki u partnera. Co gorzej, skład każdego z kolorów jest jak podręcznikowy przykład W co nie należy wistować. Co robimy?

  • Już gram,  Na lekko

    Partner na medal

    Mój ulubiony partner uwielbiał rozprawiać o tym, że brydż to gra parami. Godzinami przekonywał mnie, że zawsze liczy się siła pary a nie umiejętności pojedynczego gracza. ’Najlepszy gracz na świecie nic nie nagra, kiedy będzie grał sam’ – mawiał. Wbijał mi do głowy, że przy stole najważniejszy jest wzajemny szacunek i troska o partnera. Że kiedy tego zabraknie, przyjemność z gry będzie wątpliwa a choćby największy odniesiony sukces zupełnie nie będzie cieszył.