Na lekko

  • Na lekko,  Start z brydżem

    Znalezione w Encyklopedii (1)

    Książek brydżowych jest na rynku sporo – większość podzielona według tematyki. Najczęściej można spotkać książki poświęcone analizie rozdań, licytacji lub wistowi. Mnóstwo w nich materiału do nauki, zasad do zapamiętania, rad do wykorzystywania. Kopalnia wiedzy jak nic. Choć przyznać trzeba, że z uwagi na złożoność omawianych problemów książki te są dość wymagające – wymagają skupienia i głowy gotowej do przyswajania 😃

    Ostatnio u znajomego wypatrzyłam Encyklopedia Brydża (wyd. PWN, red. Bogumił Seifert). Otworzyłam z ciekawości – co może się kryć w dwóch obszernych tomach na temat brydża, co nie opisuje rozdań czy systemu? 🤔 Zawartość mocno mnie zaskoczyła. Znalazłam całe mnóstwo ciekawych informacji! Między innymi: zwroty, pojęcia, ciekawostki historyczne i zgrabnie zebrane szanse matematyczne podziału koloru. Wszystko ładnie spisane i włożone w formę leksykonu. Czyta się lekko i przyjemnie, hasła nie męczą, można śmiało przeskakiwać strony bez obawy, że zgubi się wątek 👍 Niektóre rzeczy być może się przedawniły (pozycja wydana w 1996r.) ale zawartość dla mnie okazała się na tyle cenna, że szybko wypatrzyłam w internetach tego białego kruka i zakupiłam by mieć egzemplarz w swojej biblioteczce 🤓

  • Na lekko

    Brydż czyli Rosyjski Wist

    Czy to się nam podoba czy nie, brydż powstał w carskiej Rosji (w angielskich klubach, gdzie w owym czasie życie towarzyskie spędzała męska część ówczesnej arystokracji). Grano tam w pewną odmianę angielskiego wista. Różnica sprowadzała się do tego, że w rozgrywce uczestniczyło tylko trzech graczy. Powód tego był prozaiczny – czwarty gracz w tym momencie szedł zamówić kolejną kolejkę, płacąc za nią z własnej kieszeni.

  • Na lekko

    Mistrzostwa Świata

    Ostatnie tygodnie obfitują w wydarzenia sportowe – dopiero co zakończyły się Mistrzostwa Europy w piłce nożne, i Olimpiada w Tokio. Teraz swój czas mają jedne z najważniejszych rozgrywek brydżowych – Drużynowe Mistrzostwa Świata. Żeby powiedzieć precyzyjniej – europejskie eliminacje do Drużynowych Mistrzostw Świata. I mimo, że jeszcze nie walczy się o medale, dla kibica obserwowanie zmagań reprezentacji krajów to nielada gradka.

    Eliminacje właśnie się zakończyły – jeśli nie mieliście okazji oglądać – zachęcam do przejrzenia tego, co się działo (zapis rozgrywek).

  • Już gram,  Na lekko

    Gościnnie: Opłacalność końcówki

    Jeżeli zapytamy, czy opłaca się grać końcówkę w kolor starszy na impasie (50% szans na wygraną), to usłyszymy odpowiedź, że tak. Jeżeli zapytamy, czy opłaca się grać końcówkę w kolor starszy na dwóch impasach (25% szans), to usłyszymy odpowiedź, że nie. Czy jest tak w istocie?

  • Na lekko

    Moje brydżowe początki

    Pewnie każdy z nas zapytany, za co lubi w brydżu udzieli innej odpowiedzi. A i rzeczy, z których można wybierać jest wiele. Są te z grupy „socjalne”, czyli towarzystwo, ludzie, atmosfera czy dobrze spędzony czas. Są także te „techniczne”, czyli licytacja i rozgrywka. A i także te z grupy „wyobraźnia”, czyli m.in. przewidywanie licytacji, wyobrażanie sobie rąk graczy oraz wyciąganie wniosków z licytacji i zagranych kart.

  • Już gram,  Na lekko

    Gościnnie: Dynamika znajomości rozkładu kart

    Przeciwnik otworzył 5 karo i jesteśmy na wiście. W co zagrać? Co wbijano nam w głowę? Czego bezskutecznie próbowano nas nauczyć?

    Nie mamy niestety żadnego sekwensu typu AKDW, ani nawet AKD. Nie mamy singla, żeby próbować zdobyć przebitkę. Nie mamy też długiego koloru, w którym moglibyśmy szukać przebitki u partnera. Co gorzej, skład każdego z kolorów jest jak podręcznikowy przykład W co nie należy wistować. Co robimy?

  • Już gram,  Licytacja,  Na lekko

    Przygody w strefie szlemowej

    Czy fajnie jest licytować (i wygrywać) szlemiki? Jasne!
    Czy licytacja szlemowa jest łatwa? W życiu…
    Czy łatwo jest w licytacji szlemowej wpaść w pułapkę? Oj łatwo…
    Czy lata treningów spowodują, że przestaniesz w nie wpadać? Nie sądzę 😂

    Poniżej kilka dowodów anegdotycznych potwierdzających powyższe twierdzenia.

  • Już gram,  Na lekko

    Partner na medal

    Mój ulubiony partner uwielbiał rozprawiać o tym, że brydż to gra parami. Godzinami przekonywał mnie, że zawsze liczy się siła pary a nie umiejętności pojedynczego gracza. ’Najlepszy gracz na świecie nic nie nagra, kiedy będzie grał sam’ – mawiał. Wbijał mi do głowy, że przy stole najważniejszy jest wzajemny szacunek i troska o partnera. Że kiedy tego zabraknie, przyjemność z gry będzie wątpliwa a choćby największy odniesiony sukces zupełnie nie będzie cieszył.